Górski pawilon studia Hérault Arnod

Marzeniem chyba każdego architekta jest możliwość odskoczenia od czasu do czasu od ekonomicznych limitów stawianych przez zleceniodawcę. Liczenie kosztów od metra kwadratowego, budżet blokujący chęć zastosowania efektownych materiałów, olimpijskie hasła: szybciej, wyżej, taniej pokazują jak rzeczywistość ogranicza fantazję inżynierską. Pawilon informacyjny z francuskiego Mizoen (w departamencie Isère) przedstawiamy więc jako rodzaj spełnionego marzenia sennego współczesnych architektów. Na budynek o powierzchni 20 metrów kwadratowych wydano bowiem okrągłe 100 tysięcy euro.

Górski pawilon zaprojektowało studio z Grenoble: Hérault Arnod Architectes. Twórcy mówią o swoim dziele:

“Projekt próbuje stworzyć kulturowe łącze między dwoma nachodzącymi na siebie I nakładającymi się na siebie górskimi światami: Naturą I przemysłem. Architektura wykorzystuje fragmenty własnej geograficznej lokalizacji w warstwie materiałowej i layoutcie oraz przemysłową historię Alp w sposobie w jaki umieściliśmy pawilon w strukturze skały.”

Z jednej strony w przypadku Pawilonu Informacyjnego mamy do czynienia z estetyczną integracją budynku z naturalnym otoczeniem. Z drugiej z architektoniczną tradycją regionu usianego szałasami pasterzy.

Pawilon przyklejony do skalistego klifu daje jednak widzowi o wiele więcej niż typowy alpejski drewniany barak. Architektom udało się zaaranżować w nietypowy sposób mechanikę w jakiej widz będzie oglądał pejzaż z perspektywy przeszklonego pawilonu. Wchodząc na płaszczyznę klifu wędrowcy zdobywają punkt widzenia dotąd nieosiągalny. Budżet zamiast w metraż zainwestowano więc w metaforyczne oderwanie człowieka od rutyny turystycznego szlaku. Góry w Mizoen ogląda się ze stopami w powietrzu.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Hérault Arnod Architectes

 

Tagi:
Skomentuj:
Loading Facebook Comments ...

Komentarze

0 komentarzy