Osiedle socjalne QUINTA MONROY

chile

Czy nie ma dla slumsów i bieda-osiedli innej alternatywy niż kontenery socjalne i klaustrofobiczne blokowiska? Chilijscy architekci pracujący od ponad dziesięciu lat w Elementalu z duma prezentują szereg ciekawszych rozwiązań.

Flagowym projektem realizującym społeczne postulaty twórców jest przebudowa osiedla Quinta Monroy w Iquique, na północy kraju. W Iquique lokalne władze postawiły przed studiem architektonicznym wymogi głównie ekonomiczne. Realizacja musiała utrzymać się w granicach wcześniejszego dzikiego osiedla, tak aby miasto nie musiało inwestować w grunty. Na niespełna 5 000 metrów miała zmieścić się setka rodzin. Elemental dysponując, delikatnie mówiąc, skromnym budżetem zdecydował się więc jedynie na przebudowę istniejących baraków, a nie stawianie nowych jednostek od fundamentów.

Efekt ? Zrównoważona urbanizacja. Poziom życia mieszkańców osiedla znacząco wzrósł, mimo że uniknięto typowej decentralizacji. W Chile, podobnie jak w Europie, problem dzikich slamsów lokalne samorządy próbują bowiem zazwyczaj rozwiązać przez przenoszenie lokatorów na przedmieścia i peryferia. Elemental nie dość, że wyłamał się z urzędniczego schematu, głos oddał samym zainteresowanym. Realizację prac poprzedziły serie konsultacji z lokatorami i indywidualne dostosowania projektów pod potrzeby każdej z rodzin.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni? Trudno oprzeć się wrażeniu, że Quinta Monroy, choć była projektem eksperymentalnym, może mieć realny wpływ na zmiany w lokalnym sposobie myślenia o rewitalizacji slumsów. W ciągu najbliższych dwudziestu lat chilijski rząd zamierza wydać na realizacje mieszkaniowe blisko 10 bilionów dolarów! Awangardowy sposób myślenia o tym, jak można projektować tanie, funkcjonalne i co chyba najważniejsze, integrujące mieszkańców osiedla, może współkształtować renesans lokalnego sektora budowlanego.

2ARQ.ac-6
QUINTA_MONROY_12

Fotografie dzięki uprzejmości Elemental.

Tagi:
Skomentuj:
Loading Facebook Comments ...

Komentarze

0 komentarzy