Często piszę Wam o tym, jak dobrać dodatki do domu, jak łączyć style i gdzie szukać mebli. Ale dzisiaj chciałabym Wam pokazać coś więcej niż tylko przedmiot. Chcę Wam pokazać pasję, determinację i talent, który rodzi się w małym warsztacie, po godzinach lekcyjnych.
Znalazłam w sieci zdjęcie przepięknej, masywnej deski do serwowania. Wyglądała obłędnie – nieregularne krawędzie, wyraziste słoje, solidne, metalowe uchwyty w stylu loft. Pomyślałam: “To musi być droga, designerska manufaktura”. Okazało się, że za tym projektem stoi 16-latek, który udowadnia, że dla prawdziwej pasji nie ma żadnych ograniczeń.
Od lekcji techniki do własnej stolarni
Historia autora tych prac chwyta za serce swoją prostotą i szczerością. Wszystko zaczęło się zaledwie 3 lata temu, na zwykłej lekcji techniki w szkole podstawowej. To tam, trzymając w ręku kawałek drewna, młody chłopak poczuł, że to jest “to”.
Zaczynał skromnie – od skrzynek na kwiaty i prostych pergoli. Dziś, jako nastolatek, tworzy rzeczy, których nie powstydziłyby się topowe salony wnętrzarskie. W jego portfolio (a właściwie na jego warsztacie, w którym spędza każdą wolną chwilę po szkole i w wakacje) powstają profesjonalne deski do krojenia, tace do serwowania, a nawet meble – półki, taborety czy regały na książki.
Wszystko robi sam. Sam szuka inspiracji, uczy się od mistrzów na YouTube i dobiera materiał. Jak sam mówi: “Materiał dobieram w zależności od projektu (…) lub według potrzeb klienta. Jakie drewno sobie klient zażyczy”. To podejście dojrzałego rzemieślnika, a nie amatora.

Deska do serwowania, wykonanie i zdjęcie: Michał Ziółkowski, Mała Stolarnia
Pasja silniejsza niż bariery
Jest coś jeszcze, co sprawia, że patrzę na tę deskę z podwójnym podziwem. Jej twórca, mimo młodego wieku, mierzy się z wyzwaniem, które dla wielu byłoby powodem do rezygnacji. Chłopak ma lekki niedowład ręki.
W stolarstwie, gdzie liczy się precyzja, siła i pewny chwyt, wydaje się to przeszkodą nie do przeskoczenia. Ale nie dla niego. “Trochę mnie to ogranicza, ale staram się robić to, co lubię i się nie poddawać” – pisze. Patrząc na tę tacę ze zdjęcia – idealnie oszlifowaną, zaimpregnowaną, z precyzyjnie zamontowanymi uchwytami – nie widać tu żadnych ograniczeń. Widać tylko serce włożone w każdy centymetr drewna.
Deska do serwowania przekąsek, która ma duszę

Deska do serwowania, wykonanie i zdjęcie: Michał Ziółkowski, Mała Stolarnia
Spójrzcie na ten konkretny model ze zdjęcia. To kwintesencja tego, co w nowoczesnej jadalni jest teraz najmodniejsze. Ręcznie robiona deska do serwowania to coś więcej niż zwykły kuchenny gadżet – to centralna dekoracja stołu, która od razu przyciąga wzrok gości. Dlaczego ten projekt jest tak wyjątkowy?
-
Idealna na przyjęcia: Ta masywna deska do serwowania przekąsek bez problemu pomieści bogatą deskę serów, dojrzewające wędliny, winogrona czy orzechy. Naturalne, olejowane drewno stanowi przepiękne tło dla jedzenia, sprawiając, że nawet najprostsze koreczki wyglądają na niej wykwintnie.
-
Wygoda i styl: Dzięki solidnym, czarnym uchwytom w stylu loft, ta deska do serwowania jest niezwykle poręczna. Możesz na niej bezpiecznie przenieść cięższe naczynia, gorącą pizzę czy zestaw tapas prosto z kuchni do salonu, nie martwiąc się, że coś się zsunie.
-
Wielozadaniowość: To nie tylko deska do serwowania przekąsek na imprezy. Równie dobrze sprawdzi się jako podstawka pod niedzielne śniadanie do łóżka czy stylowa baza pod świece i wazon na stole kawowym.
-
Unikatowość: Kupując taką deskę do serwowania, masz pewność, że nikt inny na świecie nie ma identycznego egzemplarza. W sieciówkach każda deska wygląda tak samo – tutaj każdy sęk, pęknięcie i układ słojów to inna historia napisana przez naturę.
Wspierajmy młode talenty!

Deska do serwowania, wykonanie i zdjęcie: Michał Ziółkowski, Mała Stolarnia
Dlaczego o tym piszę? Bo w świecie masowej produkcji i plastiku, takie talenty to skarb. Ten chłopak zamiast spędzać czas przed konsolą, szlifuje drewno, tworząc rzeczy piękne i trwałe.
Jeśli szukacie wyjątkowego prezentu, chcecie odmienić swoją kuchnię lub po prostu chcecie wesprzeć młodego człowieka, który walczy o swoje marzenia mimo przeciwności losu – zajrzyjcie do niego.
Wszystkie prace Pana Michała wraz z deską do serwowania przekąsek znajdziecie na:
- Instagramie: mala_stolarnia
- Facebooku: Mała Stolarnia
Zostawcie mu serduszko, napiszcie dobre słowo albo… zamówcie deskę. Gwarantuję, że kawa czy przekąski serwowane na takim rękodziele smakują zupełnie inaczej. Smakują pasją.







Całkowicie zgadzam się z autorką powyższego artykułu.Jest mi szczególnie miło,ponieważ byłam wychowawczynią Michała w klasach 4-8 w Szkole Podstawowej nr 2 w Nowogrodzie Bobrzańskim. Obserwowałam jak rozwijał i ciągle rozwija swoją pasję.Do półek,skrzynek na kwiaty,taboretów czy desek i tac muszę jeszcze dodać przepiękne świeczniki I stroiki świąteczne. Michał uwielbia stolarstwo od zawsze. Myślę,że niedługo będziemy podziwiać jego kolejne prace🫶
Dziękujemy za komentarz Pani Agnieszko! Na nas prace Pana Michała też zrobiły ogromne wrażenie. Nie jeden producent podobnego asortymentu mógłby się od niego uczyć 🙂
Deskę dostałam w prezencie.Jest cudowna, elegancka,wygodna, gładka jak tafla lodu. Skradła moje serce