Artykuły - Natura

Arka Roberta Koniecznego, czyli najsłynniejszy polski dom jednorodzinny ostatniej dekady

Jeżeli wydaje się wam, że popularne przysłowie mówiące o szewcu, który chodzi bez butów, może funkcjonować w świecie architektury, to grubo się mylicie. Dla architekta własny dom mieszkalny staje się często odzwierciedleniem jego artystycznej wizji, niepodległą enklawą, gdzie może w pełni zaprezentować światu swoje twórcze "ja" bez potrzeby kompromisu z marudnym klientem czy wiecznie tnącym koszty, deweloperem.    

Enklawa przyrodnicza Bobrowisko w Starym Sączu

Wśród pięciu obiektów, które krytycy nominowali do ósmej już edycji Nagrody Architektonicznej POLITYKI za rok 2018, znalazło się miejsce dla przedstawiciela małej architektury. Enklawa przyrodnicza Bobrowisko w Starym Sączu to konstrukcja przenosząca turystę wprost na łono dzikiej przyrody. I co najważniejsze - robi to dyskretnie, nie psując naturalnej przestrzeni wokół siebie. Jest prosta i elegancka, nie chce być czymś więcej niż jest.         

Powerhouse Kjørbo: biurowce z początku lat osiemdziesiątych o dodatnim bilansie energetycznym

W 1980 roku w położonym nad morzem norweskim mieście Bærum wzniesiono dwa biurowce, każdy o powierzchni około 2 600 m². Łącznie oba budynki zużywały 250kWh na metr kwadratowy rocznie. Kilka lat temu zrodził się pomysł kompleksowej termomodernizacji budynków, który zakładał przekształcenie obu biurowców w budynki o dodatnim bilansie energetycznym. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie na świecie i duży krok naprzód w stronę wdrażania rozwiązań energooszczędnych i przyjaznych środowisku.

REKLAMA

Plaster miodu. Wiata na University Boulevard w Vancouver

Arseniusz Romanowicz, architekt stojący za projektem stołecznego Dworca Centralnego, miał po zakończeniu budowy powiedzieć, że dworzec „to właściwie wiata”, ale „wiata, z której jest szczególnie dumny”. Przyznać należy, że fałszywa skromność Romanowicza otwiera ciekawe zagadnienie. W oczach architekta wiata była czymś poślednim, gorszym, niezasługującym na miano wielkiej architektury. Dworzec jako udana artystycznie i funkcjonalnie wiata był w architekturze czymś unikatowym. Dzisiaj coraz częściej myślimy jednak o małej architekturze w autonomicznych kategoriach.

Pawilon śnieżny studia Hérault Arnod

Czy stawianie designerskich pawilonów na ośnieżonych zboczach ma sens? Według pomysłodawczyni projektu „Śniegu Kultury”, Isabelle de Beaufort, zdecydowanie tak. Rodziny i znajomych artystki nie zdziwił zapewne nonszalancki pomysł. Przez kilkanaście lat de Beaufort zajmowała się bowiem tworzeniem gigantycznych zielonych labiryntów w Alzacji…

Górski pawilon studia Hérault Arnod

Marzeniem chyba każdego architekta jest możliwość odskoczenia od czasu do czasu od ekonomicznych limitów stawianych przez zleceniodawcę. Liczenie kosztów od metra kwadratowego, budżet blokujący chęć zastosowania efektownych materiałów, olimpijskie hasła: szybciej, wyżej, taniej ilustrują jak rzeczywistość ogranicza fantazję inżynierską. Pawilon informacyjny z francuskiego Mizoen (w departamencie Isère) przedstawiamy więc jako rodzaj spełnionego marzenia sennego współczesnych architektów. Na budynek o powierzchni 20 metrów kwadratowych wydano bowiem okrągłe 100 tysięcy euro.

REKLAMA

Przestrzeń miejska w śląskim stylu - Radiostacja Gliwice

Większość dużych ośrodków miejskich dysponuje obszarami, które trudno zagospodarować. Najczęściej są to tereny, na których znajdują się obiekty niezbędne do funkcjonowania miasta, jednak niezbyt atrakcyjne wizualnie. Jednak można połączyć funkcjonalność z designem i stworzyć miejsce wyjątkowe. Właśnie tak stało się w Gliwicach.

Newsletter Architectu
Otrzymuj informację o nowych wpisach, produktach, wywiadach.